15-letnia Natalie "Samantha" Rupnow strzelała do kolegów i nauczycieli w szkole. Trzy ofiary szkolnej strzelaniny w Madison. Manifest sprawczyni przeraża
Kiedy patrzy się na zdjęcia Natalie "Samantha" Rupnow z jej mediów społecznościowych, które teraz zalewają internet, widać na nich dziewczynkę robiącą sobie selfie w lustrze w czarnej koszulce z żółto-czerwonym wzorem. Taką samą miał jeden ze sprawców szkolnej strzelaniny w Columbine z 1999 roku. Samantha pokazywała też filmy ze strzelnicy, gdzie uczyła się posługiwać bronią. Jej ojciec miał broń, w USA nie jest to przecież niczym nadzwyczajnym. Dziewczyna uzyskała do niej dostęp, gdy planowała zrobić to, co jej idole z Columbine. Zrobiła to przy pomocy „kłamstw, manipulacji i głupoty ojca" - jak napisała w sieci w swoim manifeście zatytułowanym „Wojna przeciwko ludzkości”. „Każdy mężczyzna musi zostać unicestwiony, od niemowląt po osoby starsze. Dopiero wtedy kobiety będą mogły swobodnie tworzyć nowy świat” - uważała zaburzona nastolatka. Jak dodawała, jej rodzice to "śmieci" i "nie kochają jej", a ona czuje się "niewłaściwym dzieckiem w rodzinie". Zrobienie szkolnej strzelaniny byłoby „lepsze dla ewolucji niż jedno głupie, nudne samobójstwo” - pisała dziewczyna.
Zabiła na miejscu dwie osoby, to uczeń i nauczyciel. Raniła pięcioro innych dzieci, dwoje jest w stanie krytycznym
Niestety, nikt w porę nie zajął się 15-latką, w której narastały takie myśli i zamiary. Samantha zrealizowała swój plan. W poniedziałek, 16 grudnia poszła z bronią ojca do swojej chrześcijańskiej prywatnej szkoły Abundant Life Christian School w Madison w amerykańskim stanie Wisconsin i otworzyła ogień. Zabiła na miejscu dwie osoby, to uczeń i nauczyciel. Raniła pięcioro innych dzieci, dwoje jest w stanie krytycznym. Potem skierowała broń we własnym kierunku. Policjanci, których wezwano na miejsce, nie użyli broni, bo wszystko rozegrało się bardzo szybko. Rozmiar tragedii mógł być znacznie większy. W szkole uczy się niemal 400 uczniów, najmłodsi są w wieku przedszkolnym. "Modlimy się za dzieci, nauczycieli i całą społeczność Abundant Life, czekając na więcej informacji. Jesteśmy wdzięczni ratownikom za szybką reakcję" - brzmi oświadczenie gubernatora Wisconsin Tony'ego Eversa.