Przyspieszone wybory prezydenckie w grudniu 2014 roku. Zmniejszenie uprawnień prezydenta i powrót do konstytucji z 2004 roku w ciągu dwóch dni oraz utworzenie koalicyjnego "rządu jedności narodowej" w ciągu 10 dni.
Po pracowitej nocy i pełnym napięcia poranku w Kijowie podpisano wreszcie porozumienie ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej - w tym Radosława Sikorskiego (51 l.) - z Wiktorem Janukowyczem (64 l.).
Ale opozycja nie dowierza obietnicom władzy i jest daleka od hurraoptymizmu. Zwłaszcza po tak tragicznym czwartku.
Zobacz: UE zadecydowała: Sankcje dla Ukrainy będą! Tak ustalono na nadzwyczajnej naradzie w Brukseli
Według demonstrantów z Majdanu tego dnia mogło zginąć ponad 70 osób, przez co kompletny bilans zabitych przekroczył sto ofiar. Opozycja opublikowała część nazwisk i zdjęć manifestantów zamordowanych przez milicję. Są wśród nich ludzie bardzo młodzi i ci starsi. Wszyscy zginęli jako bohaterowie.
Poza powrotem do konstytucji sprzed 10 lat opozycjoniści domagają się już postawienia przed sądem odpowiedzialnych za tę masakrę. Czy to, obok braku zgody Janukowycza na natychmiastowe ustąpienie, stanie się kością niezgody?
"Delikatny moment w sprawie porozumienia o wyjściu z kryzysu. Wszystkie strony powinny pamiętać o tym, że kompromis oznacza, że żadna ze stron nie dostaje stu procent tego, czego żądała" - tak Radosław Sikorski skomentował porozumienie na Twitterze.