Pedofilka i zoofilka aresztowana. 33-latka odpowie za znęcanie się nad zwierzętami i pornografię dziecięcą
Kiedy patrzy się na zdjęcie tej młodej kobiety, trudno domyślić się, kto to taki. Tymczasem Stephanie Weir właśnie przyznała się do przerażających czynów i siedzi za kratami, bo dowody ją obciążające są bezsprzeczne. Wszystko zaczęło się, kiedy przedstawiciele organizacji Narodowe Centrum ds. Dzieci Zaginionych i Wykorzystywanych (NCMEC) zajmującej się wykrywaniem przestępców seksualnych w jakiś sposób dotarli do zawartości wirtualnej bazy danych należącej do Stephanie Weir z amerykańskiego stanu Tennessee. W swojej "chmurze" 33-latka trzymała pornografię dziecięcą. Odkryto tam ohydne zdjęcie przedstawiające nagie dzieci, w tym podczas wykorzystywania seksualnego. Kobieta ściągała pornografię dziecięcą i kontaktowała się z innymi pedofilami przez internet, sama też robiła zdjęcia nagim dzieciom. Myślała, że nikt jej nie złapie.
Filmowała seks z psem, filmy umieszczała w chmurze. 33-latka do wszystkiego się przyznała
Ale to nie wszystko. Nakaz przeszukania pozwolił ujawnić, że to był wierzchołek góry lodowej. Stephanie Weir okazała się nie tylko pedofilką, ale także zoofilką. Niestety, jedno z nagrań znalezionych przez policję w chmurze 33-latki przedstawiało ją podczas seksu z jej własnym psem. Kobieta została zatrzymana i aresztowana. Przyznała się do zarzucanych jej czynów. Odpowie za wykorzystywanie seksualne nieletniego, znęcanie się nad zwierzętami, bezprawne fotografowanie nieletnich, a to tylko niektóre zarzuty.