Całość trafia do sprzedaży, a za otrzymane pieniądze udaje się kupić rzeczy potrzebne na daną chwilę, m.in. ryzy papieru czy tusze do drukarek.
- Pan, który sprzedaje nasze nakrętki zebrane, znalazł miejsce, gdzie jest możliwość sprzedania kasztanów. Teraz oprócz nakrętek zabiera od nas kasztany i sprzedaje, a my z tego mamy zysk na wiele rzeczy, które się pojawiają a my nie mamy na nie celowych pieniędzy - w rozmowie z Radiem ESKA mówi Stanisława Grabowska, przewodnicząca Komitetu Ochrony Praw Dziecka w Zielonej Górze.
Za jeden kilogram kasztanów można otrzymać 60 gr. Do akcji bardzo chętnie włączają się nie tylko mieszkańcy Zielonej Góry. Akcja zbierania kasztanów odbyła się również w Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie. Zielonogórzanie, którzy chcą pomóc, mogą przynosić kasztany do Domu Samotnej Matki przy ul. Piaskowej w Zielonej Górze.